niedziela, 13 marca 2016

"Zanim znowu zabiję" Mariusz Czubaj




Tytuł: Zanim znowu zabiję
Autor: Mariusz Czubaj
Cykl: Polski psychopata
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 288
Ocena:







Twórczość Mariusza Czubaja już zdążyłam poznać, chociażby dzięki książce napisanej razem z Markiem Krajewskim pt. Aleja samobójców, a przede wszystkim dzięki książkom z Rudolfem Heinzem w roli głównej. Dlatego właśnie zabrałam się za pozycję pt. Zanim znowu zabiję, a jest to kolejna, która opowiada o komisarzu u niemieckobrzmiącym nazwisku.

Zanim znowu zabiję to tytuł książki, a jednocześnie tajemnicza wiadomość od mordercy, który upodobał sobie zabijać chłopców związanych z piłką nożną... Sprawę prowadzi Rudolf Heinz, z którym kontaktuje się jego ojciec – trener piłkarski, z którym policjant nie miał kontaktu od 40 lat. Wszystko dzieje się w 2010 roku, z katastrofą samolotu prezydenckiego nad Smoleńskiem, a akcja skacze pomiędzy Katowicami, Sosnowcem i odniesieniami do Warszawy. Jaki związek z tymi zabójstwami ojciec Rudolfa Heinza? Czy policjant znajdzie mordercę uzdolnionych sportowo chłopców? Co oznacza tajemniczy liścik od zabójcy?

Zanim znów zabiję to kolejna książka Mariusza Czubaja w mojej czytelniczej karierze... Co prawda od pierwszego spotkania z jego twórczością w postaci książki pt. 21:37 minęło już sporo czasu, ale jednak wspominam ją bardzo miło, a sympatia do Rudolfa Heinza pozostała, więc z wielką chęcią sięgnęłam po dzisiejszą pozycję... Czytało mi się ją bardzo szybko i przyjemnie, zdecydowanie umilała czas podczas zajęć w laboratorium. Kolejne połączenie zabójstwa z piłką nożną, ale jednak w tej książce moje skojarzenia głównego bohatera z serialowym doktorem Housem zdecydowanie osłabło... Do tego bardzo podobało mi się spotkanie Rudolfa ze swoim ojcem, który po wielu latach wrócił do Polski. Ciekawy pomysł na konfrontację i dość dobrze zrealizowany. Generalnie bardzo dobrze wykorzystana koncepcja na samą książkę z zabójstwami chłopców trenujących grę w piłkę nożną... Spora dawka intrygi, zaskakujące zakończenie – wszystko czego można oczekiwać od dobrego kryminału znalazło się w tej książce.


Zanim znów zabiję to kryminał na dobrym poziomie. Choć jest to trzecia część cyklu z Rudolfem Heinzem w roli głównej – zdecydowanie można czytać tę książkę niezależnie od pozostałych, ponieważ powiązań pomiędzy poszczególnymi tomami nie ma zbyt wiele. Czy polecam tę książkę? Zdecydowanie tak, zwłaszcza na kryminalno – literacką wycieczkę po Śląsku.

Właściciel zakładu, do którego zmierzaliśmy z Trollem w bagażniku, postanowił w starych czasach handlować wódką. Kupił cztery butelki i czekał. Nikt nie przychodził, więc otworzył jedną. Pomyślał, że na trzech, które zostały i tak zarobi. A że nikt nie zapukał, po dwóch godzinach napoczął następną. Potem kolejną. I tak minął jeden z pracowitych dni w jego życiu.
- Co z tego wynika? - zapytałem.
Kastoriadis popatrzył na mnie zdziwiony.
- Jak to co? Trzeba cieszyć się chwilą.  

Książka bierze udział w wyzwaniu Pod hasłem oraz Polacy nie gęsi IV.

1 komentarz:

  1. A ja jeszcze nie znam prozy tego autora. Wszystko więc przede mną.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)