wtorek, 19 października 2021

"Polacy pod tęczową flagą" Anna Konieczyńska - fragment recenzji


 

Tytuł: Polacy pod tęczową flagą
Autor: Anna Konieczyńska
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 320
Ocena: 5/6





Polacy pod tęczową flagą to książka zawierające kilka historii najróżniejszych ludzi – najstarszej w Polsce drag queen, tęczowych rodzin, transpłciowego siedmiolatka, geja – katolika i rolnika czy osoby niebinarnej. Nie są to wywiady – autorka opisała ich historie, zamieszczając oczywiście ich słowa, a także opisując jak wygląda ich codzienne życie w ich społecznościach. Wszystko opisała w sposób dość delikatny, neutralny, bez rozdzierania szat i zaciekłej obrony – odnoszę wrażenie, że pokazała sytuację po prostu jak jest, bez żadnej propagandy, spłycania, upraszczania i wykrzywiania tematu, jak to robi władza razem z publicznymi mediami i organizacjami pro-life (ci ludzie serio myślą, że homoseksualizm=pedofila?). Wszystko jest opisane jak najbardziej przyjemnym w odbiorze i empatycznym językiem, okraszone tęczową kolorystyką. Bardzo wartościowe wydaje mi się, że cały ostatni rozdział książki jest poświęcony pojęciom związanym z tematem, a także historii zjawiska, a co najważniejsze – można znaleźć kontakt do psychoterapeutów i ośrodków, gdzie osoby LGBT+ mogą szukać pomocy jako w miejscach im przyjaznych. Myślę, że to naprawdę na plus – wszystko zebrane w jednym miejscu i już na wstępie wiadomo, że to miejsca przyjazne LGBT. Fakt, pojawiają się przede wszystkim duże miasta, w takich miejscach tego punktów jest więcej, ponadto w niedużych i mniejszych miejscowościach jest mniej psychologów, mniej funduszy, a ludzie bardziej zaściankowi. Znam z autopsji – w końcu pochodzę z niedużego, powiatowego miasteczka na Opolszczyźnie.

Całość recenzji można przeczytać na Polacy nie gęsi.

2 komentarze:

  1. Świetna recenzja, odważna Asiu. Pamiętam czasy, gdy byłem świeżo upieczonym nauczycielem w wielu wiejskich szkołach - na świetlicy i na historii młodzież cały czas dopytywała się o tzw. WDŻ ;-) Znajome uczące zawsze mawiały, że śliskich tematów nie poruszają. Nie znam aktualnej podstawy programowej - ale myślę, że książka znajdzie swoich zwolenników. Też będę miał na oku. Wprawdzie nie mieszkam na wsi, ale tam długo pracowałem. I podobnie jak Ty - mieszkam w małym mieście powiatowym. Serdecznie pozdrawiam ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno będę czytała tę książkę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)