niedziela, 26 lutego 2017

"Behawiorysta" Remigiusz Mróz

Tytuł: Behawiorysta

Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia
Czyta: Jacek Rozenek
Długość: 11 godz. 22 min.
Ocena: 4,5/6


Fakt, że zataiłeś wszystko nawet przed sobą. Nie wiesz, że ludzie nie posiadają sekretów? To one posiadają ich.



Remigiusz Mróz jest bardzo płodnym pisarzem... Rokrocznie wydaje kilka pozycji, a ma już w planach kolejne, no i co kilka miesięcy pojawia się nowa informacja o jakieś premierze. Choć debiutował ledwie cztery lata temu to niedawno – pod koniec ubiegłego roku - autor wydał kolejną pozycję pt. Behawiorysta.

Zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc, że zabije wychowawców i dzieci. Policja jest bezsilna, a mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników, ani co zamierza osiągnąć. Sytuację komplikuje fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie. Służby w akcie desperacji proszą o pomoc Gerarda Edlinga, byłego prokuratora, który został dyscyplinarnie wydalony ze służby. Edling jest specjalistą od kinezyki, działu nauki zajmującego się badaniem komunikacji niewerbalnej. Znany jest nie tylko z ekscentryzmu, ale także z tego, że potrafi rozwiązać każdą sprawę. A przynajmniej dotychczas tak było… Rozpoczyna się gra między ścigającym a ściganym, w której tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim.
                                                                          opis z okładki

Behawiorysta to książka, po której zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Czytałam informacje o jej premierze, ale jednak nie ma w niej mojego ulubionego duetu w wykonaniu Mroza, czyli Chyłki i Zordona, co spowodowało, że nie wiedziałam czego się spodziewać. Poza tym opis wydawcy mówi o przedszkolakach jako zakładnikach, co tym bardziej powodowało moje wątpliwości... Na szczęście się myliłam, że byłam w dość dużym błędzie. Akcja książki dzieje się w Opolu – rodzinnym mieście Remigiusza Mroza. Jednocześnie są to także moje rodzinne strony - pochodzę z miejscowości w opolskim, około 40 kilometrów od stolicy województwa, a co za tym idzie Opole i jego okolice znam dość dobrze. Mile było czytać książkę, której akcja książki dzieje się w rodzinnych stronach, choć muszę przyznać, że nazwa mojej miejscowości (Kluczbork) się nie pojawiła. Muszę przyznać, że pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy, bardzo mi się spodobał, a szczególnie spodobał mi się sposób na wykreowanie głównej postaci – Gerarda Endlinga, który jest mistrzem czytania mowy ciała, zwany przez współpracowników (pomijając fakt, że byłych) tytułowym Behawiorystą. Język i styl charakterystyczny dla Mroza – wyważony, lekko prawniczy, adekwatny do tego typu literatury.


Behawiorysta to książka nieco inna w porównaniu do innych książek Remigiusza Mroza, które czytałam. Taka bardziej psychologiczna, o mowie ciała, manipulacji... Czy polecam? Oczywiście. Książka jest niezwykle ciekawa, ze sporą dawką intrygi, zagadek i zaskakującym zakończeniem. Jednak muszę przyznać, że już zdążyłam się stęsknić za Chyłką i Zordonem.

2 komentarze:

  1. Mam przed sobie jeszcze trochę Chyłki i Zordona, więc Behawiorysta musi poczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nabyłam i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)