wtorek, 11 października 2016

"Plaga samobójców" Suzanne Young

Tytuł: Plaga samobójców
Autor: Suzanne Young
Cykl: Program
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 456
Ocena: 5/6


Śmiałam się wśród ludzi, płakałam w samotności. Śmiech, płacz, śmiech, płacz. W końcu ogarnęło mnie dziwne odrętwienie. Musiałam jednak dalej to ciągnąć, ponieważ tylko w ten sposób mogłam wszystko przetrwać.




Wiele razy, kiedy pytałam się o książki związane z depresją i samobójstwami, padał właśnie ten tytuł – Plaga samobójców. Początkowo podchodziłam do tej pozycji dość sceptycznie, aczkolwiek w pewnym momencie postanowiłam ją przeczytać co w niej jest takiego interesującego i dlaczego tak wiele osób ją poleca.

W Pladze samobójców nastolatkowie masowo popełniają samobójstwa, więc władze uznają, że urosło to do epidemii. W związku z tym rząd do poszczególnych szkół wprowadza Program, mający na celu powstrzymać szerzącą się falę samobójstw. Co ciekawe Program obejmuje tylko wyłącznie osoby do dnia swoich osiemnastych urodzin. Wśród nastolatków zagrożonych oznakowaniem oraz zgarnięciem do Programu znajduje się Sloane oraz jej chłopak James, którzy dość mocno przeżyli śmierć brata dziewczyny. Co się z nimi wydarzy? Czym dokładnie jest Program? Jak on działa na osoby, które biorą w nim udział? Co robią ludzie po zakończonej kuracji? Jak śmierć brata Sloane miała wpływ na jej dalsze życie? Co stanie się z jej chłopakiem Jamsem? 
Moje myśli zaprzątał jednak dziwny ból, który się we mnie zalągł. Nie umiałam go dokładnie umiejscowić ani wytłumaczyć, skąd się wziął. Przypominał tęsknotę- nie wiedziałam tylko, czy za mną samą, czy za kimś innym. Czułam, że brakuje jakiejś części mnie. I że być może nigdy już jej nie odnajdę.

Zabrałam się za czytanie Plagi samobójców nie mając względem tej książki większych oczekiwań. Zupełnie nie wiedziałam, czego się mogę spodziewać – przekolorowanej wizji cierpienia depresji, patetyczne opisy samobójstw czy przesłodzonych problemów nastolatków. Niczego takiego jednak nie było. Była dystopia pełna pytań o priorytety, o to co jest ważne. Książka wciągnęła mnie od samego początku i ciężko było mi się z nią rozstawać. Suzanne Young pisze lekko i przyjemnie, bardzo dobrze oddaje emocje bohaterów, ich wahania, problemy i przemyślenia. No i postacie – polubiłam bardzo główną bohaterkę – Sloane. Wielkie brawa do autorki za ciekawe podejście do tematu depresji i samobójstw oraz reakcji środowiska na to. Muszę przyznać, że bardzo ciekawy pomysł na fabułę, a i realizacja niczego sobie. 
Każdego ranka budzi mnie myśl, że dzisiaj na pewno zachoruję. Zostanę oznakowany przez agentów i skierowany na leczenie. Nie chce mi się wstawać z łóżka. Jednak wstaję, ponieważ wiem, że nie mogę zostawić cię samej na tym świecie.

Plaga samobójców to książka godna polecenia i warta przeczytania, nawet przez osoby nie będące miłośnikami s-f czy dystopii. Bardzo ciekawa i z chęcią sięgnę po kolejne części z tej serii, zobaczyć, jakie będą losy bohaterów... Polecam!

8 komentarzy:

  1. Książka zbiera dobre recenzje. Pewnie kiedyś ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio chciałam przeczytać jakąś książkę tego typu, ale "Plaga..." skutecznie mnie na razie odstraszyła :) Czuje, że ta ksiazka może nie wpaść w mój gust, pomimo recenzji pozytywnych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej książce i zwróciłam na nią uwagę, choć, co przyznaję, rzadko sięgam po książki z tego gatunku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie mnie kusi ta książka odkąd pojawiły się zapowiedzi. Jestem okropnie ciekawa przedstawionej w niej historii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po Twojej recenzji przeczytałam. Świetna książka, mocna, ciekawa, trudno się oderwać...
    M.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)