piątek, 22 maja 2015

"Poczwarka" Dorota Terakowska

Tytuł: Poczwarka
Autor: Dorota Terakowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 322
Ocena: 6/6



Śmiech oświetla życie. Jest jak lampa. Bez niego ciemno, duszno i ciasno, nawet wówczas, gdy świeci słońce. Dlatego tam, na dole, tak często panuje mrok.






Fałdy powiekowe, skośne ustawienie szpar powiekowych, bardziej zaokrąglona głowa, płaska twarz z szerokim nosem, a o tego nadwaga i język na wierzchu – wystarczy jedno spojrzenie, żeby rozpoznać Zespół Downa, zwany także mongolizmem. Czasami spotykałam w swoim życiu osoby z tym schorzeniem, ale przyznam szczerze, że nigdy nie wiedziałam jak się względem nich zachować. Jednak temat tej choroby podjęła Dorota Terakowska w swojej książce zatytułowanej Poczwarka.

W każdym człowieku powinno być coś, o czym wie tylko on sam. Człowiek bez choćby jednej tajemnicy jest jak orzech, z którego po rozłupaniu zostaje sama skorupa. Ludzie za często dbają tylko o skorupę.


Małżeństwo po trzydziestce – Adam i Ewa. W ich życiu wszystko musiało być idealnie zaplanowane – kariera, rozkład domu, wszystko zaprojektowane według zaleceń architekty wnętrz, łącznie z rozmiarem i kolorem książek, jakie mogą leżeć na półkach. Czas na dziecko też był zaplanowany. Jednak zamiast syna urodziła się córka. Zamiast zdrowego potomka z nadzwyczajnym poziomem IQ – brzdąc z ciężką postacią Zespołu Downa. Jak pojawienie się Marysi wpłynie na życie Adama i Ewy? Jak ułożą się ich relacje?

Mocne kobiety, z charakterem i godnością, [...] takie kobiety bardziej od łabędzi kochają brzydkie kaczątka. Kochają kulawe pisklęta i bezradne dziewczynki z zapałkami.


Gdy sięgałam po Poczwarkę zupełnie nie wiedziałam czego po niej spodziewać. Zgarnęłam ją z bibliotecznej półki, ponieważ już kiedyż czytałam inne książki Doroty Terakowskiej m.in. Tam, gdzie spadają anioły, jednak to Poczwarka zupełnie mnie rozłożyła na łopatki. Jest książką zupełnie inną niż ta, którą wymieniłam, ale jest pozycją bardzo głęboką i podejmującą naprawdę waży temat, jakim jest pojawienie się w rodzinie dziecka z Zespołem Downa. Autorka zmierzyła się z nim naprawdę dobrze, przedstawiając go z trzech zasadniczych perspektyw – Ewy, Adama oraz chorej Myszki. Dało to pełny, szeroki obraz tego co się z nimi działo, tego, jak się czują, co myślą. Poczwarka jest napisana jest językiem łatwym w odbiorze, moim zdaniem bardzo dobrze opisującym ten świat z Zespołem Downa. Znaczącą rolę w tej książce odgrywa biblijna Księga Rodzaju, a dokładnie opis stworzenia świata, do którego autorka się odwołuje w fabule. Przedstawia Boga jako osobę, a kolejne etapy życia tej rodziny, jako kolejne etapy stworzenia świata.

Zrozumiał, że ta mała, ułomna istota ma takie same potrzeby jak wszyscy, że może czuć to samo, choć inaczej, ba, że może czuć mocniej, lecz skorupa jej kalekiego ciała niewoli ją tak, jak poczwarka więzi w sobie motyla; tyle że każdy motyl kiedyś wyleci - ten zaś, skryty w ciele Myszki, nie uleci nigdy.  


Poczwarka to książka wyjątkowa, ważna i refleksyjna. Zmusza do myślenia, to zatrzymania się na chwilę. Mocna, wzruszająca i zaskakującym zakończeniem. Jest to lektura godna polecenia każdemu. Warto zmierzyć się z tematem, z książką... W mojej pamięci zostanie naprawdę na długo.



12 komentarzy:

  1. Uwielbiam książki Doroty Terakowskiej, a "Poczwarka" to jedna z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam w czasach gimnazjum, kiedy to było...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedna z najpiękniejszych książek jakie miałam okazję czytać. ,,Tam gdzie spadają anioły" też magiczna :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba najlepsza książka tej autorki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę kilka lat temu i wywarła na mnie wielkie wrażenie. To nie jest łatwa książka, ale warto takie czytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze wstydem przyznaję, że już kilka lat nie sięgałam po książki pani Terakowskiej

    OdpowiedzUsuń
  7. Zespół Downa to dosyć trudny temat. Większość ludzi faktycznie nie wie, jak zachowywać się przy osobach z tą wadą genetyczną. Ja sama na początku miałam pewne opory, z czasem jednak przestało mieć to dla mnie znaczenie - im dłużej spotykałam się z ludźmi z Zespołem Downa, tym bardziej dowiadywałam się, że są to ludzie normalni. ;) Tak, wolontariat uczy.
    Cieszę się, że jest książka, która opisuje ten problem. Dopiszę sobie tę pozycję do książek "do przeczytania" i zacznę jej szukać po księgarniach i bibliotekach. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow. Zrecenzowałyśmy ostatnio te same książki! Moje zdanie jest nieco inne, ale, w każdym razie, zobaczymy :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie "głębokie" książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam jakiś czas temu i zgadzam się, że jest to książka wyjątkowa, ważna i refleksyjna. Nie daje o sobie zapomnieć na długo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam kilka lat temu, mocna i mądra książka. Terakowska jest mądrą pisarką.

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam co nieco o tej książce nawet na uczelnianych zajęciach, a że autorkę lubię, to chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)