czwartek, 26 grudnia 2013

"Farma lalek" Wojciech Chmielarz

Tytuł: Farma lalek
Autor: Wojciech Chmielarz
Cykl: Jakub Mortka
Tom: 2
Wydawnictwo: Czarne
Ilość stron: 
Ocena: 4.5/6

Ola miała rację, pomyślała. Przy każdej sprawie, przy każdym trupie zostawiał cząstkę samego siebie. Każdego dnia wracało go do domu odrobinę mniej i mniej. Poczuł przejmujący strach, że kiedyś zniknie całkowicie i zostanie po nim tylko pusta skorupa, mechanicznie wykonująca jedną czynność za drugą, bez żadnych myśli i uczuć.




Z czym Wam się kojarzy nazwa książki Farma lalek? O czym może ona mówić? Przyznam szczerze, że sam tytuł oraz opis na okładce niezwykle mnie zaintrygowały, dlatego właśnie postanowiłam sięgnąć po tę pozycję.

Krotowice to niewielka miejscowość w Karkonoszach jakich wiele i to właśnie tam dzieje się akcja Farmy lalek. To właśnie tam zostaje zgłoszone zaginięcie dziewczyny, która nie wróciła na noc do domu, ale jednak krótko później policja trafia na ślad pedofila i zwłok zaginionej, które znaleziono w starej sztolni, gdzie znaleziono także inne, zmasakrowane ciała kobiet. A udział w śledztwie bierze komisarz Jakub Mortka, który przyjechał z Warszawy na staż do tej niewielkiej miejscowości. Ów rozwodnik próbuje poukładać swoje życie i rozwiązać zagadkę. Kto zamordował owe kobiety? Jaki z tym związek mają Cyganie zamieszkujący ową miejscowość? To jeden z nich jest zabójcą? Jaki związek ma ta sytuacja z handlem ludźmi? Czym jest tytułowa Farma lalek? 

Wojciech Chmielarz
Do Farmy lalek podeszłam naprawdę zaintrygowana, nie wiedząc nawet, że jest to kontynuacja serii o Jakubie Mortce. Nie miałam względem niej większych oczekiwań, ale jednak spędziłam z nią niezwykle miło i przyjemnie czas. Już od pierwszych stron Wojciech Chmielarz zaintrygował i zainteresował mnie swoim stylem, językiem dobranym do historii, swoim kreowaniem fabuły czy bohaterów, zwłaszcza, że jest to moje pierwsze spotkanie z jego twórczością (tak, nie czytałam pierwszej części – Podpalacza). Język w owej pozycji jest niezbyt skomplikowany, aczkolwiek niezwykle do niej pasujący, a sama fabuła jest nader ciekawa i fascynująca, co nie pozwala się od niej oderwać. Choć akcja nie toczy się jakoś nadzwyczajnie szybko, ale książka jest naprawdę wciągająca i fascynująca. Podczas jej lektury nie miałam najmniejszej ochoty od niej się oderwać, przerwać jej czytania, książka doprawdy absorbująca uwagę i czas;) Jednakże oczywiście nie obyło się bez wątku miłosno – łóżkowego, jak to bywa w wielu książkach;) Ciekawe i zaskakujące jest to, jakie tematy autor w niej podejmuje. Znajdziemy podjęcie problemu pedofilii, seryjnych morderców, zwłaszcza w małych miejscowości, a także mieszkania w niej dwóch różnych ras – Polaków i Romów... Widzimy także słabość i ułomność polskiej policji czy konsekwencje jednorazowego seksu byle z kim. Farma lalek to książka niezwykle ciekawa, po którą warto sięgnąć. Lekki, przyjemny kryminał, może do Christe czy Doyle'a daleko, ale książka godna przeczytania. Będę musiała sięgnąć po pierwszą część – Podpalacza;)

3 komentarze:

  1. O, ja zacznę od początku, lubię takie książki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście już sam tytuł brzmi intrygująco, tylko teraz nie wiem, czy zacząć od "Podpalacza", czy go sobie darować..

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że jestem przedstawicielką takiej rasy jak Polacy :D
    Romowie to grupa etniczna, nie rasa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)