sobota, 16 kwietnia 2011

Małe Zbrodnie Małżeńskie

Tytuł: Małe zbrodnie małżeńskie
Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 100
Ocena: 6/6


(...) każdy związek jest domem, do którego klucze znajdują się w rękach mieszkańców. Jeśli zamknie się ich od zewnątrz, dom stanie się więzieniem, a oni więźniami.





Co dzieje się z ludźmi po 15 latach małżeństwa? Jedno od drugiego chce odejść, jedno drugiego chce zabić. Dzięki jego amnezji ona chce poprawić swój obraz w jego oczach. Chce wrócić mu pamięć. Co z tego wyniknie? Jak bardzo oddali się monotonii własnego małżeństwa?

Lisa i Gilles są małżeństwem, on ląduje w szpitalu, wychodząc z niego ma amnezję, a ona próbuje mu przypomnieć jego życie, siebie przedstawiając w samych superlatywach, koloryzując swoje zalety. Czy on w to wszystko uwierzy?

Książka pełna zabawnych i zarazem głębokich rozmów o miłości, o relacjach pomiędzy znudzonych sobą małżonkami. Schmitt ma po prostu świetny język. Taki... zabawny, taki... po prostu jego:)



Cytaty z książki:

Gilles: Jestem tu. Nie umarłem.
Lisa: Nie. Ale przeszłość umarła. (Zmusza się do uśmiechu przez łzy). Bardzo cię kochałam, Gilles, bardzo.
Gilles: Mówisz mi to, jakbyś mówiła: „Bardzo cierpiałam, Gilles, bardzo cierpiałam”.
Lisa: Może. Nie potrafię kochać, nie cierpiąc.

Kobiety mają naprawdę tendencję, żeby robić z mężczyzn żebraków. Kiedy próbuję dać ci do zrozumienia, że chciałbym się z tobą przespać, mam wrażenie, że proszę cię o jałmużnę. (pauza) I kiedy wreszcie okazujesz mi miłosierdzie, czuję się, jakbym miał przed sobą zakonnicę, co w takiej chwili nie jest wcale pożądanym obrazem.  (Gilles)

4 komentarze:

  1. jak do tej pory z książek tego autora przeczytałam Oskara i panią różę i widzę, że na tym sie nie skończy, a w tej książce strasznie zachęca mnie tytuł nie wiem czemu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też czytałam "Oskara(...)" i pamiętam, że byłam tą książką zachwycona. Muszę po nią sięgnąć jeszcze raz bo czytałam ją już dawno, ale powiem szczerze, że coraz bardziej ciągnie mnie do książek tego właśnie autora.
    Zapatruję się jeszcze na Kiedy byłem dziełem sztuki". Mam nadzieję, że gdzieś ją w końcu dorwę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i bardzo, bardzo mi się podobała!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i byłam absolutnie zachwycona :) A zakończenie kompletnie mnie zaskoczyło. Właściciwie zaskakiwana byłam co chwilę, bo też i co chwilę autor podsuwał inne możliwe rozwiązania :) Polecam jego "Tektonikę uczuć", też całkiem nieźle się czyta.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)