niedziela, 23 września 2012

Listy starego diabła do młodego

Tytuł: Listy starego diabła do młodego
Autor: Clive Staples Lewis
Wydawnictwo: Media Rodzina
Czyta: Zbigniew Zapasiewicz
Czas trwania: 4 h 33 min.
Ocena: 6/6

Teraźniejszość bowiem jest punktem, w którym czas styka się z wiecznością.


Clive Staples Lewis jest zdecydowanie kojarzony z Opowieściami z Narnii, których 3 części zostały zekranizowane. Lecz poza Opowieściami... napisał także wiele innych, pięknych i wartościowych książek. Listy starego diabła do młodego są jedną z nich...

Książka składa się z listów starszego diabła Krętacza, który jest diabelską szychą, do swojego siostrzeńca Piołuna. Listy zawierają rady i informacje jak przeciągnąć na szatańską stronę dobrego człowieka. Bóg w tej książce jest zwany Nieprzyjacielem, a zaś szef wszystkich diabłów Ojcem z Otchłani, za człowiek, którego Piołun ma zaciągnąć na złą stronę,ma uznać Nieprzyjaciela za złego, z zaś Ojca z Otchłani ma czcić, lecz jak się okazuje na końcu, ów Pacjent młodszego diabła wybrał boską stronę.

Autor bez ogródek pisze o sposobach przeciągania przez szatana na swoją stronę. Książka jest przestrogą przed tym jak nie zaprzedać swojej duszy diabłu... W prosty sposób mówi, jak człowieka łatwo można skłonić do czynienia zła, często pod przykrywką dobra. Wszystkie rady, wszystko w owych listach, jakie dostaje Piołun od Krętacza, jest  odwrotnością procesów myślowych, uczuć oraz instynktów dobrego chrześcijanina... Bo chodzi tu o to, żeby przestał nim być.
Zadziwiające dla mnie jest to, że książka pierwszy została wydana 70 lat temu (dokładnie, bo 1942 roku), to dziś jest tak bardzo aktualna.Do tego pisana zabawnym, ciekawym językiem, który zachęci każdego, ale za tym sposobem pisania kryje się coś głębszego. Każdy z niej wyniesie coś innego, ale na pewno każdemu polecam!



Cytaty z książki
Równie dobrze mogą być potraktowane jako ostrzeżenia autora;)

Jeśli chodzi o diabły, istnieją dwa równie wielkie, a równocześnie przeciwstawne sobie błędy, w które może popaść nasze pokolenie. Jednym z nich jest niewiara w ich istnienie. Drugim wiara i przesadne, a zarazem niezdrowe interesowanie się nimi. Oni sami są jednakowo zadowoleni z obu błędów i z tą samą radością witają zarówno materialistę, jak i magika.
O wiele łatwiej doprowadzisz swojego człowieka do nałogu pijaństwa, jeżeli będziesz mu podsuwał kieliszek jako środek kojący, w chwilach gdy jest znużony i przygnębiony, niż gdybyś go zachęcał do korzystania z niego jako środka do wytworzenia w gronie kolegów atmosfery wesołości wtedy, gdy jest szczęśliwy i pełen życia.
Urok niezaspokojonego pożądania daje takie rezultaty, które ludzie, odpowiednio przez nas urobieni, mylą z prawdziwą miłością bliźniego.
Erotyczne oczarowanie wytwarza obopolną uprzejmość, w której każda ze stron naprawdę z przyjemnością poddaje się życzeniom drugiej


5 komentarzy:

  1. Czytałam recenzje tej książki i mam ją w planach, bo wydaje się na prawdę ciekawa i warta przeczytania. Bardzo dobra recenzja, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę o tej książce, ale widzę, że autora z ,,Narnii" to może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna planuję zapoznanie się z tym autorem i mam nadzieję, że w końcu się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobała mi się ta książka, ale powieści epistolarne mimo wszystko nie są moimi ulubionymi lekturami. :>

    OdpowiedzUsuń
  5. brzmi całkiem ciekawie, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)