sobota, 24 czerwca 2017

"Ptaszydło" Max Bentow

Tytuł: Ptaszydło
Autor: Max Bentow
Cykl: Nils Trojan
Tom: pierwszy
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Ilość stron: 336
Ocena: 3/6


Nasze obawy potrafią przejąć nad nami kontrolę i wpłynąć na nasze zachowanie. Musimy się im postawić. Tylko w ten sposób odzyskamy kontrolę.





Nigdy nie miałam styczności z twórczością Maxa Bentowa, jednak pewnego dnia podczas wizyty w bibliotece przy półce z kryminałami zaintrygowała mnie jedna książka pt Ptaszydło i jej opis na okładce. Zaintrygowała mnie tym bardziej, że jest to literatura niemiecka, która wciąż jest mi obca, a chciałam ją poznać. No i w końcu przyszedł czas, żeby to zmienić. Wszystko dzięki debiutanckiej powieści Maxa Bentowa pt. Ptaszydło.

Berliński komisarz Nils Trojan zostaje wezwany do mieszkania w dzielnicy Kreuzberg. Natrafia tam na koszmarny widok. Młodej kobiecie obcięto włosy, a przy jej ciele pozostawiono oskubanego ptaka. Trojan, będący na skraju załamania nerwowego, nie może okazać słabości. W rozwiązaniu zagadki ma mu pomóc psycholog Jana Michels, jednak zanim komisarzowi udaje się opanować sytuację, zabójca uderza ponownie. Zabija młodą dziewczynę z długimi blond włosami i pozostawia makabryczne pozdrowienie w postaci martwego ptaka, a Lene, córeczka ofiary, znika bez śladu. Po tym, jak Trojan pojawia się w telewizji w związku z morderstwami, sam staje się celem psychopaty. Jest coraz bardziej przerażony grą, jaką prowadzi z policją morderca…
                                                                           opis z okładki

Ptaszydło to pierwszy tom z Nilsem Tojanem w roli głównej, a jednocześnie debiut Maxa Bentowa (o czym nie miałam pojęcia sięgając po tę pozycję). Pomysł na książkę jest niezwykle ciekawy i zajmujący – to trzeba przyznać. Martwy ptak na miejscu zbrodni oraz intrygujący opis na okładce zapowiadają niesamowite emocje i intrygujący przebieg akcji. A co dostałam? Czytadło, po prostu czytadło. Lekki, prosty język, fabuła skonstruowana w nieskomplikowany sposób, nie mówiąc już o wygórowanym stylu. Jednak, ja osobiście nieco się zawiodłam... Nie dość że intryga na niezbyt wygórowanym poziomie to jeszcze zupełnie niedopracowany pomysł. Fakt, pomysł na zbrodnie, motyw ptaka, pomysł na to – ciekawy. Szkoda, że zupełnie wykorzystane, akcja przewidywalna, a książka zupełnie bez klimatu... W kategorii czytadeł – całkiem niezła, ale generalnie niezbyt ambitna pozycja. Zaś w kategorii debiutów – też w miarę ok, ale nie zmienia to faktu, że szału nie ma.

Czy polecam Ptaszydło Maxa Bentowa? Jako czytadło – owszem. Jeżeli szukasz porządnego, pełnokrwistego kryminału z klimatem – tego nie znajdziesz w tej książce. Ptaszydło czyta się dość szybko i przyjemnie, jednak nie jest to pozycja, która powali na kolana... Szczególnie ją polecam miłośnikom lekki, i średnio wymagających czytadeł. Szukający kryminału na wysokim poziomie – możecie sobie darować...




sobota, 17 czerwca 2017

"Kiedy kobieta ufa Bogu, dzieją się cuda" Sheila Walsh

Tytuł: Kiedy kobieta ufa Bogu, dzieją się cuda
Autor: Sheila Walsh
Wydawnictwo: Wydawnictwo św. Wojciecha
Ilość stron: 358
Ocena: 2/6




Prawdziwy dom jest oczywiście tam gdzie nasze serce.








Kiedy kobieta ufa Bogu, dzieją się cuda to książka , którą dostałam bardzo dawno od koleżanki - bodajże na swoje 18 czy 19 urodziny. A że ostatnio, będąc na nowej drodze, próbuję na nowo odkryć na nowo swoją kobiecość, więc właśnie teraz postanowiłam po nią sięgnąć. 

Czy zdarza ci się wątpić w zdolność Boga do tego, by pochwycił cię, kiedy upadasz?
Czy wstyd, strach i załamanie powstrzymują cię przed pełnym zaufaniem Bogu?
Czy w duchu sądzisz, że twoje marzenia są nieziszczalne?
Nie jesteś sama! 

To jest książka o zaufaniu. O tym, jak o nie walczymy i jak się go uczymy, jak ono nas przemienia. Poznając historię zmagań i triumfów Autorki, spotkasz się także, droga Czytelniczko, z dziesięcioma postaciami biblijnymi, które uległy przemianie – z Tabitą, królem Dawidem, św. Pawłem i innymi – i które uczą nas, że pomimo przytłaczających okoliczności, jedno pełne zaufania spotkanie z Chrystusem uruchamia łańcuch pięknych wydarzeń. Może ono ożywić nasze marzenia, wytyczyć życiowy cel i rozpalić nadzieję.
                                                                                     opis wydawcy

Kiedy kobieta ufa Bogu, dzieją się cuda to książka, którą skończyłam z bardzo mieszanymi uczuciami. Liczyłam na pozycję, która podniesie mnie na duchu, która sprawi, że za zaufanie spojrzę inaczej... Szkoda, że się zawiodłam... Zaczęłam czytać, wszystko super – świetne i mega lekkie pióro, wszystko wydawało się w porządku, czytało się naprawdę przyjemnie i szybko... Jednak przyszedł moment, w którym uświadomiłam sobie, ze tak w zasadzie jest to książka o niczym, kompletnie o niczym...Według opisu wydawcy – książka dla kobiet, która pomoże zaufać... No i razem z tytułem sugerują, że pozycja pokaże jak zaufanie Bogu może zdziałać cuda... No może i była namiastka tego, ale jednak ostatecznie bardzo się zawiodłam, bo zamiast konkretnych porad, wskazówek dostałam istną dozę wodolejstwa...  Brak dokładnej analizy kobiecych postaci z historii Kościoła... Takie pisanie o wszystkim i o niczym, a szkoda, bo książka obiecywała wiele...
Jezus nie przyszedł po to, by uwolnić cię od bólu istnienia, ale po to, by go przeżyć wraz z tobą, będąc w tobie obecnym.
Podsumowując Kiedy kobieta ufa Bogu, dzieją się cuda to pozycja która mnie zawiodła... Liczyłam na książkę, która podniosłaby mnie na duchu, która dałaby jakieś wskazówki... A zamiast tego dostałam sporo wodolejstwa, ponad trzysta stron o niczym, a szkoda, bo autorka z tym stylem i piórem mogłaby zdobyć naprawdę wiele... 

środa, 7 czerwca 2017

"Bliźnięta z lodu" S.K. Tremayne

Tytuł: Bliźnięta z lodu
Autor: S.K. Tremayne
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 336
Ocena: 5.5/6



Czasem wszystko jest zupełnie inne niż sobie wyobrażamy a czasem to, co uważaliśmy za rzeczywistość w ogóle nie istnieje.






Bliźnięta z lodu intrygowały mnie już od dawna i to z wielu powodów –  jednym z nich jest zafascynowanie psychologią, szczególnie owo tajemnicze połączenie między bliźniętami; innym zaś to, że lubię thrillery i literaturę z różnego rodzaju zagadkami. Kupiłam książkę, chwilę poczekała i w końcu się zabrałam za jej czytanie...

Głównymi bohaterami Bliźniąt z lodu jest rodzina Moorcroft – rodzice Angus i Sarah oraz ich córki bliźniaczki - Kirstie i Lydia. Problem leży w tym, że jedna z nich, imieniem Lydia, umarła nieszczęśliwie spadając z balkonu...Cała rodzina na różne sposoby próbuje się poskładać po stracie. Angus smutki popija alkoholem, zaś Sarah popada w głęboką depresję... Największy problem jest z Kristie... Dziewczynka uważa, że nie jest sobą, tylko swoją siostrą, a zamiast niej przeżyła Lydia... Czy przeprowadzka na malutką wysepkę Torran, którą Angus dostał w spadku pomoże rodzinie? Jak sobie poradzą ze swoimi problemami? Jak się pogodzą ze śmiercią jednego z członków rodziny?
(...) śmierć tych, których kochamy jest o wiele gorsza niż nasza własna i... tak, wszelka miłość jest formą samobójstwa, niszczysz samego siebie, poddajesz się, z własnej woli zabijasz coś w sobie, jeśli naprawdę kochasz.
Bliźnięta z lodu to pozycja z kategorii thrillera psychologicznego, co mnie szczególnie zaintrygowało, bo miałam już okazję zapoznać się z pozycjami z tego gatunku, a byłam ciekawa tego co zaoferuje tematyka związana z bliźniakami. No, a ostatnio coraz bardziej interesuję się psychologią... Lubię obserwować zachowania ludzi, także tych w książkach... Tutaj bohaterowie są ciekawi, szczególnie zaintrygowała mnie postać Angusa, który jest niezwykle barwny i zagadkowy. Pomysł na fabułę jest niezwykle ciekawy, a ponadto został wykorzystany wręcz w genialny, wciągający sposób. Jeszcze tematyka książki, która jest niezwykle ważna – strata bliskiej osoby, sposoby radzenia sobie z nią, zachowania bliźniaczek jednojajowych... No i wszystko napisane w dość dobry sposób, język łatwy do zrozumienia, ale nie prostacki, dobrze oddający klimat książki i wysepki Torran. Styl również odpowiedni, trzymający w napięciu, a wszystko razem tworzy spójną, wciągającą całość.
Więc może życie jest czymś w rodzaju moralnego upadku? Czysta, prawdziwie wierząca dusza dziecka z czasem ulega zepsuciu, zanieczyszczana przez całe lata…
Bliźnięta z lodu to książka, której lektura sprawiła mi wiele przyjemności (choć to trochę dziwnie brzmi przy takiej tematyce) i z ręką na sercu mogę ją polecić. A komu? Przede wszystkim każdemu, kto lubi napięcie w literaturze, a jednocześnie tym, którzy choć trochę interesują się psychologią. Myślę, że te grupy czytelników mogą być wysoce usatysfakcjonowane lekturą, a myślę, że chętnym rozpocząć przygodę z literaturą z dreszczykiem też może się spodobać. 

czwartek, 1 czerwca 2017

Potargowy stosik, czyli prezent na dzień dziecka;) (# 4/2017)


Szachownica flamandzka
Śmierć frajerom
Twardzielka
Sto imion
Polskie morderczynie
Wszystkie 5 kupione za 5 zł każda;)
na Targach Książki w Warszawie

Dom czwarty
Ostateczne rozliczenie
Siedem lat później
Ludzie w czasach Jezusa
kupione na Targach książki w Warszawie

Gone, Faza pierwsza - niepokój
Z akcji bookcrossingowej w pracy

Ogród zen
450 ściegów na drutach
z Targów książki;)

Moje wrażenia są tutaj;)
Choć może niektórych zaskoczyć;)

Co czytaliście z tych książek?