niedziela, 6 stycznia 2013

Osaczona

Tytuł: Osaczona
Autor: Tess Gerritsen
Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 304
Ocena: 4/6


Szczęśliwe zakończenia nie wydarzają się same z siebie. Czasem trzeba na nie zapracować.








Twórczość Tess Gerritsen darzę wielką sympatią i ta autorka kojarzy mi się jako autorka naprawdę dobrych thrillerów medycznych, ale wcześniej tworzyła romanse kryminalne. I z tego gatunki zapoznałam się tylko z Ciałem w formie audiobooka, choć Osaczona stała na półce. Teraz zrobiła mi się wielka ochota na książkę Tess, więc sięgnęłam właśnie po nią.

W Osaczonej poznajemy Mirandę Wood pracująca w lokalnej gazecie, która miała romans ze swoim pracodawcą Richardem, który swoją drogą jest już mężem i ojcem. Jednak kobieta ma już dość tego związku i postanawia go zakończyć, lecz mężczyzna nie daje za wygraną i oznajmia jej, że zaraz u niej będzie. Ona postanawia wybiec z domu, żeby uniknąć spotkania, kiedy już wraca do domu, Richard nadal tam jest, leży w łóżku… martwy. Pierwsze podejrzenia padają właśnie na Mirandę, bo na kogóż innego? Miała motyw, ciało znaleziono w jej domu…  Te dowody są zbyt oczywiste, żeby próbować wywinąć się od kary za zabójstwo jednak Miranda postanawia za wszelką cenę znaleźć prawdziwego sprawę i udowodnić swoją niewinność. A ku jej zaskoczeniu niebezpiecznie zbliżyła się do Chase’a – brata ofiary. Czy uda jej się wybrnąć z tej sytuacji? Zostanie uznana za zabójczynie czy za niewinną?

Lubię thrillery medyczne Gerritsen, więc i za romanse kryminalne jej autorstwa postanowiłam się zabrać. Przeczytałam, czytało się miło i przyjemnie, a także bardzo szybko. Napisana prostym, łatwym i przyjemnym językiem, akcja także również nie jest zbyt skomplikowana i nie trzyma zbytnio w napięciu. Przyznam szczerze, że Tess ma w swoim dorobku dużo lepsze pozycje chociażby Milcząca dziewczyna czy Chirurg. Można przeczytać, choć pozycja jest bez rewelacji. Dla kogoś, kto lubi styl Tess pozycja jest dobra, a jeżeli ktoś chce zacząć swoją przygodę z twórczością aktorki to polecam inne książki, chociażby te wymienione wcześniej.

6 komentarzy:

  1. Na razie miałam przyjemność zapoznać się jedynie z jedną książką tej autorki. Niestety, nie przepadam, za romansami, wiec pewnie zostanę wierna thrillerom medycznym. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapoznam się z tymi lepszymi pozycjami ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę. Medycznych thrillerów zwykle nie czytam, a jeśli to już te lepsze (polecam "Chemie Śmierci"), ten raczej nie zaskarbił mojej uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chemia śmierci jest ok.
      Ale chirurg lepszy:D

      Usuń
  4. Nie czytałam niczego tej autorki i chyba czas to zmienić.;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)